Czytając Pismo Święte, trzeba Je czytać głośno. Stary testament zawsze był czytany głośno,; Jezus Chrystus, Jego rodzice, Apostołowie czytali głośno, - taki był zwyczaj. Do dnia dzisiejszego Żydzi czytają Słowo Boga głośno. Będąc w Jerozolimie pod ścianą płaczu, możemy usłyszeć głośne czytanie. W miejscu publicznym każdy głośno czyta obrany przez siebie tekst..
Jeżeli przez ponad trzy tysiące lat ten zwyczaj nie został zaprzestany, to oznacza, że musi być jakiś sens głośnego czytania Biblii. Czytając głośno odniesiemy większą korzyść. Jeżeli ktoś chciałby najskuteczniej, najwięcej skorzystać z czytanego tekstu, to powinien czytać Go głośno. Na pewno, jeżeli ktoś chce doświadczyć całej głębi Biblii, to powinien spróbować takiej właśnie metody czytania.
Tradycja Kościelna nakazuje nam Biblię czytać głośno. Ojcowie Kościoła, mówiąc o metodzie czytania w Lectio Divina, podają
"()...)Wybrany tekst słowa Bożego czytaj powoli i półgłosem. Takie czytanie pomaga uczestniczyć w lekturze całym ciałem i ułatwia zapamiętywanie. Staraj się czytać tekst całym sobą: umysłem, sercem i wolą".
Czytając Biblię głośno cali zamieniamy się w słuch, uruchamiamy nasz słuch. Doświadczamy wówczas, że niekiedy coś się w nas otwiera. Słowo Boże staje się żywe, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. (Hbr 4:12) Czytając głośno, niekiedy może nasze czytanie usłyszeć ktoś inny i dzięki temu w nim Słowo Boże może pozostawić swój ślad.
"Czy próbowałeś kiedyś czytać na głos Pismo Święte? Wieczorem przy stole, w gronie najbliższej rodziny? A może czytałeś je głośno przed snem, tylko dla siebie, jak to czynił Juliusz Słowacki? (...) Posłuchaj... Czytając na głos Pismo Święte w gronie najbliższej rodziny, spróbuj sobie wyobrazić, że żyjesz przed dwoma tysiącami lat w Jerozolimie i opowiadasz u stóp Góry Oliwniej garstce ludzi dzieje Jezusa z Nazaretu. Posługujesz się metodą narracyjną ówczesnych opowiadaczy biblijnych dziejów". (Roman Brandstaetter, Krąg biblijny i franciszkański, Wydawnictwo M. Kraków 2004 s. 124).
Warto wyrobić sobie nawyk głośnego czytania. Czytając głośno, półgłosem, odkrywają się przed nami treści, których nawet nie przeczuwamy. Niektórzy wolą czytać szeptem, twierdzą że takie czytanie pomaga im w większej koncentracji, - wewnętrznie skupiają się i wyostrzają słuch, dzięki czemu nie docierają do nich nawet najbardziej dokuczliwe odgłosy z zewnątrz.
Czytamy zawsze głośno nie tylko na zgromadzeniu, ale w czasie indywidualnej lektury słowa Bożego. Możemy czytać szeptem, ale zalecane jest czytanie głośno i powoli.
powód:
Kliknij [tutaj] by przeczytać inne powody