Kręgi Biblijne - Młodzieżowy Krąg Biblijny

Ta historia jest prawdziwa.

Na Rynku Głównym w Krakowie, nie tak dawno temu, można było zaobserwować gołębia. Gołąb jak gołąb, wyglądem nie różnił się od innych, wyglądał jak wszystkie inne w Krakowie. Choć nie różnił się od innych gołębi miał w sobie coś niezwykłego; coś, co stawiało go ponad wszystkimi gołębiami. Przylatywał na chwilkę objadał się do syta i odlatywał w znanym tylko sobie kierunku. Inne gołębie godzinami, niektóre cały dzień, przesiadywały czekając aż ktoś w ich kierunku rzuci trochę karmy. Ten niezwykły gołąb nigdy nie przepychał się jak inne to miały w zwyczaju, nie wylatywał na ludzi, nie rozpychał się wokoło skrzydłami, tylko na poboczu gdzie było trochę wolnego miejsca przysiadywał na chwileczkę. Najczęściej wśród schorowanych, jednonogich starych gołębi, które nie miały siły ani odwagi walczyć z innymi, były na spalonej pozycji w walce z silniejszymi od siebie nie miały szans. Ten niezwykły gołąb gdy usiadł, od razu zaczynał swój taniec. Wtedy ludzie w zachwycie krzyczeli,

- "Paczcie, paczcie, jaki niesamowity gołąb, co on wyprawia, jak pięknie tańczy".

Jego taniec podobał się każdemu - gołąbek tańczył jak na lodzie, obracał się wokół własnej osi wykonując piruety niczym najlepsza baletnica świata. Niekiedy wzbijał się w górę na kilkadziesiąt centymetrów, by szybko powrócić i zaczynał taniec od nowa. Kucał, przysiadał i znów tańczył zachwycając wszystkich karmiących. Choć na rynku przesiadywały niezliczone ilości gołębi, to prawie wszyscy patrzyli na niego. Nawet przechodnie zatrzymywali się na chwilkę by podziwiać niesamowity "gołębi" taniec. Ci, co karmili gołębie rzucali nadal, ale w jego kierunku - on przystawał na chwileczkę, zjadał co było w jego zasięgu, resztę pozostawiał tym słabym gołąbkom i tańczył dalej, bo wiedział że nie ma sensu się rozpychać; wiedział, że tańcząc zasłuży na kolejne ziarna pszenicy.

Opisałem gołębia z Krakowa, niesamowitego gołębia po to, aby cię zachęcić do czytania Biblii, do tworzenia nowych Kręgów Biblijnych. Twoje zachowanie będzie różniło się od innych tak jak tego gołębia. Niech cię ta odmienność nie zraża. Ty i wszyscy, którzy będą przy tobie będziecie robić, nie co "chceta", - lecz będziecie robić to - co "TRZA". Prawdziwie odpowiesz na apel Ojca Świętego Jana Pawła II. Prawdziwie odpowiesz na apele różnych Świętych na przestrzeni wieków. Odpowiesz na to, do czego powołuje cię sam Bóg i Jego Syn Jezus Chrystus.

Ta historia też jest prawdziwa

Jezus przyszedł do nas nie po to, by nas sądzić, ale po to by zbawić! (Łk 19,10 J 12,47). Przyszedł, pozostawił nam wskazówki jak mamy się zbawić, ale my tych wskazówek nie znamy, nie poznajemy, tłumaczymy się brakiem czasu. Jesteśmy zajęci, bogaci w tyle innych zainteresowań, podobnie jak młodzieniec, który szukał zbawienia, ale miał tyle innych rzeczy których nie chciał pozostawiać (Mt 19, 16-22). My podobnie jak młodzieniec odchodzimy od wskazówek Jezusa, nawet nie staramy się ich poznać, bo mamy tyle innych spraw. Poświęcając czas na czytanie Biblii, będziesz musiał z czegoś zrezygnować. Mniej czasu przed komputerem, mniej czasu przed telewizorem, mniej plotkowania, ale warto. Naprawdę warto, nawet trzeba!, poświęcić czas na Słowo Boże. Niedużo wystarczy tylko 15 minut dziennie. Tak jak codziennie jesz, pijesz i śpisz, podobnie codziennie słuchaj, co Bóg mówi do nas.

Może tak się zdarzyć, że będziesz osamotniony, nikt wokół ciebie nie będzie czytał Pisma Świętego. Będziesz kogoś zachęcał i przez długie miesiące nie zachęcisz nikogo. Nie zrażaj się tym, rób to co wiesz, że masz robić. Popatrz wokół na palaczy papierosów, na każdej paczce papierosów pisze, palenie powoduje raka a oni palą, potem ciężko chorują, niekiedy umierają przez palenie - a jak okropnie śmierdzą. Nie przejmują się tym. Wiedzą o tym i ich to nie zraża.

Podobnie prawie każdy wie o tym, co powiedział Jezus w Mt 4,4 -"Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych". Święty Hieronim nazwał sprawę "po imieniu" powiedział - 'chrześcijanin, który nie żywi się Pismem, ten nie żyje". Gdyby nikogo nie było wśród twoich znajomych kto studiuje Biblię, nawet wśród najbliższych w rodzinie, ty się nie zrażaj, rób swoje. Przypomnij sobie gołębia z Krakowa, który wyleciał z Łobzowa i tańczył na Rynku Krakowa. Studiuj Biblię, będziesz się wyróżniał z spośród tłumów swoją postawą. Swoim czytaniem Biblii zwrócisz na siebie uwagę, zasygnalizujesz Bogu, że Go szukasz. Czytając Pismo Święte, wiedz przed Kim się trudzisz i Kim jest twój pracodawca, który wypłaci ci nagrodę za twą pracę.

Gdy ktoś ci powie zapal papierosa odpowiadasz - nie palę, bo palenie zabija. Gdy cię zapyta czemu tracisz czas na Pismo Święte? - odpowiedz, że to nie strata czasu, czytam bo tak uczą w kościele do którego uczęszczam i w to wierzę. Nazywaj sprawę po imieniu! Czytaj, zachęcaj innych, twórz nowe Kręgi Biblijne. Tańcz delikatnie jak wcześniej opisany gołąbek, działaj według wskazówek Jezusa, który radzi - "Bądźcie nieskazitelni jak gołębie!" (Mt 10, 16). Przeczytaj też KKK 2106c

Gdy już powstanie przy twojej parafii grupa osób czytających Pismo Święte poinformuj nas o tym, opisz jak to odbywa się u was, jak czytacie, jakie były trudności i jak je pokonaliście?

Zaglądnij na stronę Koła Biblijnego Gimnazjum nr 1 w Złotoryi. Może w twojej Parafii zorganizujecie podobne Koło Kręgu Biblijnego [ http://www.drzewa.zlotoryja.pl/gim/skb/index.htm ]